Anti-aging – styl życia, moda, czy konieczność? 6

Anti-aging to prężnie rozwijająca się branża, która już dzisiaj ma wartość liczoną w setkach miliardów dolarów. Przez jednych może być postrzegana jako fanberia bogatych, przez innych jako okazja na znakomity interes, a w rzeczywistości jest określonym stylem życia i powoli staje się koniecznością.

Proces starzenia, anti-aging

Moda na odmładzanie

Denham Harman, wolne rodniki, antii-aging

Denham Harman

Anti-Aging – tłumacząc dosłownie: przeciw-starzenie. Jednak zamiast tego niezgrabnego terminu użyjmy bardziej obrazowego: „powstrzymywanie procesu starzenia” lub „odmładzanie” albo „medycyna przeciwstarzeniowa”. Często mylony jest z medycyną estetyczną.

Historia nowoczesnego, naukowego Anti-Agingu zaczyna się w 1970 roku, kiedy to pod wpływem teorii wolnych rodników (1956r.) Denhama Harmana powstało Amerykańskie Stowarzyszenie Anti-Agingu skupiające biogerontologów badających możliwości przedłużenia życia ludzkiego. Kolejne lata przyniosły popularyzację tematyki Anti-Agingu, do czego szczególnie przyczyniła się Fundacja Przedłużenia Życia założona przez Saula Kenta i promująca suplementy diety jako sposób na przedłużenie życia. W ten sposób pojęcie Anti-Aging zaczęło funkcjonować w świadomości najpierw Amerykanów, potem całej ludzkości. Jednak najbardziej dynamiczny rozwój tej dziedziny rozpoczął się po roku 2002 wraz z rosnącym zapotrzebowaniem na usługi i produkty takie jak:

  • preparaty odżywcze,
  • usługi fitness,
  • środki do pielęgnacji skóry,
  • zastępcza kuracja hormonalna,
  • witaminy,
  • suplementy diety,
  • preparaty ziołowe.

Suplementy diety, witaminy, hormony…

Suplementy diety, witaminy, odmładzanie

posterize/FreeDigitalPhotos.net

Rosnące zapotrzebowanie przyczyniło się do tego, że jak grzyby po deszczu zaczęły pojawiać się kliniki Anti-Aging, gdzie pod okiem specjalistów „pacjenci” poddają się kuracjom odmładzającym składającym się z dość rygorystycznej diety, dużej dawki witamin i suplementów diety i, często, kontrowersyjnej terapii hormonem wzrostu. Jest to niewątpliwie rozwiązanie dla osób zamożnych, bo koszty takich kuracji sięgają dziesiątek tysięcy dolarów, ale też jednocześnie dla osób, które z różnych powodów nie zajmują się swoim zdrowiem samodzielnie i potrzebują pewnego reżimu narzuconego przez specjalistę.

W ten sposób odwieczna chęć zatrzymania młodości na zawsze, wykreowała niezwykle dochodową branżę, która rozwija się dynamicznie, a jej przyszłość malowana jest jasnymi barwami. Kaprys ludzi bogatych, aby być młodymi i korzystać ze swojego bogactwa przyczynił się do upowszechnienia pewnego stylu życia, mającego na celu jak najdłuższe zachowanie witalności i sprawności zarówno fizycznej, jak i umysłowej.

Proponowane w klinikach Anti-Aging kuracje, to nic innego jak próba narzucenia pacjentom pewnego stylu życia opartego o bardziej świadome dysponowanie własnymi siłami witalnymi. Zazwyczaj, nie mieli oni wcześniej czasu na praktykowanie takiego trybu życia, nie odczuwali takiej potrzeby bądź po prostu nie byli świadomi potrzeby dbania o własne zdrowie.

Tak więc to, co na pierwszy rzut oka wydaje się fanaberią bogatych, w rzeczywistości sprowadza się do określonego stylu życia opartego na podstawach naukowych, gdzie w centrum zainteresowania leży zdrowie. Zdrowie to jest osiągane poprzez powstrzymanie destrukcyjnego procesu starzenia, bo jak wiadomo, młodszy organizm jest silniejszy i bardziej odporny.

Dlaczego Anti-Aging jest koniecznością?

Na pierwszy rzut oka jest to kontrowersyjna teza. Jednak kiedy uświadomimy sobie, że odmładzanie organizmu jest określonym stylem życia mającym uchronić nas przed wieloma niebezpiecznymi chorobami cywilizacyjnymi, które w coraz większym stopniu dosięgają seniorów (miażdżyca, cukrzyca, osteoporoza, nowotwory itd.), to oczywiste staje się, że jest ono nieuniknione.

Jest ono tym bardziej konieczne, że stale jesteśmy narażeni na czynniki, które znacząco przyspieszają degradację funkcji życiowych organizmu, a efekty ich oddziaływania widoczne są dopiero po wielu latach, kiedy na naprawę uszkodzeń jest już często za późno. Nie doceniamy wpływu zanieczyszczenia środowiska, niskiej jakości pożywienia czy stresu i wielu innych czynników, które systematycznie i skutecznie pozbawiają nasz organizm sił witalnych i zdolności regeneracyjnych.

Odmładzanie kluczem do zdrowia…

Medycyna przeciwstarzeniowa pozwala na uruchomienie wewnętrznych rezerw organizmu póki są one dostępne oraz na zagwarantowanie, że nie będą ulegały wyczerpaniu. Dzięki temu organizm może sprawnie funkcjonować pomimo upływu lat. Jest to niedoceniany aspekt oddziaływania tego stylu życia. Jego nieodłącznym elementem jest właściwa suplementacja.

Jeśli tak rozumiane odmładzanie i suplementy diety, które mogą skutecznie odwrócić proces starzenia, wzbudziły Twoje zainteresowanie to kliknij poniższe klawisze i podziel się tym artykułem ze znajomymi.

Anti-aging – styl życia, moda, czy konieczność? data modyfikacji: 12-06-2017 autor Paweł Byczuk

6 thoughts on “Anti-aging – styl życia, moda, czy konieczność?

  1. Odpowiedz Lech Lut 7,2013 09:29

    Widzę dwa zdania – czy to cały artykuł 🙂

  2. Odpowiedz Lucyna Lis 9,2013 17:21

    „powstrzymanie procesu starzenia” moim skromnym zdaniem do tego powinniśmy dążyć. Czy suplementy? Pewnie można używać suplementów.
    Ja jednak uważam, że prowadząc zdrowy tryb życia proces starzenia zdecydowanie spowolnimy.
    Zdrowe odżywianie, produktami pozbawionymi chemicznych utrwalaczy czyli nieprzetworzonymi przez przemysł spożywczy, stosując podstawowe zasady zdrowego odżywiania- pięć posiłków bogatych w witaminy i minerały, będzie sprzymierzeńcem naszego celu- oddalenia procesu starzenia.
    Oczywiście nie można bagatelizować ruchu- wysiłku fizycznego. Jest równie ważny jak odżywianie.
    Czy wtedy potrzebne suplementy? Niekoniecznie. Chociaż Ty możesz mieć inne zdanie.
    Artykuł ciekawy zwłaszcza dla tych 60++

    • Odpowiedz Paweł Byczuk Lut 16,2014 18:20

      Idealnie byłoby, gdyby pożywienie dostarczało nam wszystkich składników odżywczych w odpowiednich ilościach i proporcjach. Wtedy nie potrzeba byłoby żadnych suplementów.

      Niestety w ciągu ostatnich 50 lat zawartość witamin i mikroelementów w warzywach i owocach spadła nawet o 90%! To znaczy, że do zaspokojenia zapotrzebowania na niektóre składniki odżywcze musimy zjeść 10 razy więcej.

      Może to śmiała teza, jednak wydaje mi się, że również ten spadek zawartości witamin i mikroelementów powoduje, że coraz częściej odnosimy wrażenie, że warzywa i owoce smakują nijak. Nie mają smaku ani aromatu, a jedynie masę. Wniosek, jaki się nasuwa, to taki, że jesteśmy skazani na suplementy, jako uzupełnienie diety, która mimo naszych wysiłków jest uboga w niezbędne składniki odżywcze.

      Oczywiście suplementy nie załatwią wszystkiego, bo trzeba zadbać o trzy elementy na raz: aktywność fizyczna, eliminacja stresu i odżywianie.

Na pewno masz jakieś przemyślenia. Skomentuj artykuł!